Czas na Instytut Polski w Brazylii
W Brazylii nie ma państwowej instytucji dedykowanej dyplomacji publicznej, promującej współczesną Polskę.
Rolę taką pełnią w wielu krajach świata Instytuty Polskie. Tymczasem w Brazylii – jak i w całej Ameryce Południowej, regionie zamieszkanym przez ponad 400 milionów ludzi – nie ma ani jednej takiej placówki. Trudno zrozumieć, dlaczego żaden polski rząd do dziś nie zdecydował o jej powołaniu. Zwłaszcza że potrzeba prowadzenia dyplomacji publicznej w tym regionie nie jest żadną nowością.
W XIX i XX wieku wiele osób narodowości żydowskiej wyemigrowało z Europy do obu Ameryk. Dziś żyją tam miliony ich potomków. W rodzinnych przekazach wielu z nich utrwalił się obraz Polski jako kraju, w którym ich bliskim groziło unicestwienie. Spotykałam się z tym wielokrotnie podczas mojej pracy w Brazylii.
Moja opowieść o naszej wspólnej historii zmieniała rozmowę. Wywoływała zainteresowanie. Podobnie jak opowieść o współczesnej Polsce, jej sukcesie gospodarczym i przemianach ostatnich trzydziestu lat.
Brazylijczycy polskiego pochodzenia, którzy po raz pierwszy odwiedzali Polskę, mówili mi, że początkowo przeżywali rozczarowanie. Zamiast wierzb płaczących przy polnej drodze i drewnianych chat krytych strzechą widzieli nowoczesne państwo, niepodobne do kraju z opowieści ich dziadków. Po takiej wizycie zazwyczaj zakochiwali się w Polsce i zaczynali starać się o polski paszport. Ale tych, którzy mogą sobie pozwolić na podróż do Polski, jest niewielu.
Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, potrzebujemy narzędzi do opowiadania o sobie własnym głosem. W Brazylii jako największym kraju Ameryki Południowej powinien powstać Instytut Polski.
Zapraszam do lektury mojego artykułu: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/bogna-janke-instytut-polski-w-brazylii-czas-opowiedziec-wlasna-historie/